Jak wyglądały w Rzeszowie wybory 13 czerwca? – dane z exit poll – 06.21

Na podstawie danych zebranych przez Instytut Badań Samorządowych, sprawdziliśmy, jak przebiegała ostatnia wyborcza niedziela. Kiedy głosowali młodsi, starsi, kobiety, mężczyźni. Na kogo chcą dziś głosować wyborcy partii z 2019, jakim wyborcom Konrad Fijołek zawdzięcza wygraną?

Kiedy głosowano na poszczególnych kandydatów?

Z naszej analizy jasno wynika, że na Konrada Fijołka rzeszowianie głosowali głównie w godzinach porannych i wczesnopopołudniowych. Od 10:00 do 16:00 udział głosów na tego kandydata rośnie, by następnie ustabilizować się na poziomie 55% (w całym artykule mowa o danych z sondażu a nie wynikach PKW). Odwrotnie w przypadku Ewy Leniart, lecz tutaj należy dodatkowo zauważyć, że z samego rana jej wynik był znacznie wyższy od ostatecznego (36,8% do 25%). Oznacza to, że w przypadku kandydatki popieranej przez PiS znaczna część jej elektoratu zagłosowała przed godziną 10:00. Rozkład w czasie głosów na pozostałych kandydatów był stosunkowo stały, choć należy zaznaczyć, że od godziny 10:00 do 19:00 udział głosów na Grzegorza Brauna zwiększał się, co oznacza, że z czasem jego nazwisko pojawiało się coraz częściej na kartach wyborczych.

Spójrzmy, jak w czasie rozkładały się głosy kobiet i mężczyzn. O godzinie 10.00 wśród głosujących było 60% kobiet i 40% mężczyzn. W następnych godzinach różnica między tymi dwoma grupami zmniejszała się, by w ostateczności wynieść o 19:00 niespełna pięć punktów procentowych. Pod koniec dnia jednak ten przedział znów się powiększa. Można stąd wysnuć dwa wnioski. Po pierwsze, nie było takiej sytuacji w ciągu dnia, by liczba głosujących mężczyzn przeważyła nad liczbą kobiet. Po drugie, z przedstawionych danych jasno wynika, że większość kobiet głosowała wczesnym rankiem i późnym wieczorem, a spora liczba mężczyzn – w środku dnia.

Kiedy głosowały poszczególne grupy wiekowe? Okazuje się, że na przykład najstarsi (osoby powyżej 70. roku życia) w przeważającej liczbie zagłosowali z samego rana. Na początku dnia ich odsetek w ogóle głosujących wynosił niecałe 40%, a następnie wciąż malał, by ostatecznie wynieść 7,9%. Podobną malejącą tendencję (choć mniej intensywną) wykazała grupa sześćdziesięciolatków. Oznacza to, że właśnie te grupy zagłosowały w godzinach porannych, podczas gdy pozostali wrzucali swoje karty do urn wyborczych w ciągu całego dnia.

Biorąc pod uwagę wykształcenie można zauważyć również kilka zjawisk. Przede wszystkim udział osób z wyższym wykształceniem wśród ogółu głosujących rośnie do godziny 16:00, następnie maleje i znów intensywnie rośnie od 19:00. Oznacza to, że najwięcej wyborców z tej grup głosowało miedzy 10:00 a 16:00 oraz późnym wieczorem. Inaczej było w przypadku osób z wykształceniem średnim. Z poniższego wykresu widać, że ci zagłosowali przed 10:00 oraz (w mniejszym stopniu) między 16:00 a 19:00. O pozostałych grupach można powiedzieć, że osoby z wykształceniem zawodowym głosowały raczej wcześniej, a wyborcy z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym – raczej później. Różnice jednak nie były tak wyraziste.

Spójrzmy teraz w inny sposób. Weźmy pod uwagę poszczególne grupy wyborców wyróżnione ze względu na poglądy i sprawdźmy, jaki procent z nich głosował w konkretnych godzinach. W przypadku osób o zdecydowanie lewicowych poglądach okazuje się, że najchętniej głosowali oni w środku dnia – między 13:00 a 16:00 – a najrzadziej wczesnym rankiem. Rozkład godzinowy głosów oddanych przez wyborców raczej lewicowych nie różni się zdecydowanie, lecz okazuje się, że mniej popularnymi godzinami od porannych, były te późnowieczorne – między 19:00 a 21:00 zagłosowało 10,5% tej grupy. Osoby o tożsamości centrowej najchętniej głosowały między 13:00 a 19:00, a raczej prawicowe – między 10:00 a 13:00. W tym przeglądzie wyróżniają się wyborcy o zdecydowanie prawicowych poglądach, spośród których największa część (26,7%) głosowała między 7:00 a 10:00.

Sprawdźmy jeszcze, jak w ciągu dnia rozkładały się głosy osób, które w ostatnich wyborach parlamentarnych poparły określone partie. Co ciekawe, okazuje się, że wyborcy wszystkich partii opozycyjnych z 2019 r., które poparły Konrada Fijołka (KO, PSL, SLD), najchętniej głosowali między godziną 13:00 a 16:00. Natomiast wyborcy Prawa i Sprawiedliwości szli do urn wyborczych najchętniej miedzy 10:00 a 13:00. Generalnie można też stwierdzić, że chętniej uczestniczyli w wyborach w godzinach porannych niż popołudniowych. Dodajmy jeszcze, że w przypadku Konfederacji najpopularniejszym przedziałem godzinowym był 16:00-19:00.

Analiza przepływów

Podczas exit poll pytaliśmy, nie tylko na kogo głosowali wyborcy w Rzeszowie w 2019 roku, lecz także na kogo zagłosowaliby teraz, gdyby odbyły się wybory parlamentarne. Dzięki temu wiemy, jakie są obecnie przepływy pomiędzy wyborcami z 2019 roku i obecnymi. Z zastrzeżeniem – dotyczy to wyborców w Rzeszowie i tych, którzy poszli na głosowanie 13 czerwca.

Gdyby potraktować wybory na prezydenta Rzeszowa jako wybory do parlamentu, to Prawo i Sprawiedliwość mogłoby liczyć na 35,29% poparcia, Koalicja Obywatelska na 25,88%, Polska 2050 na 20%, Konfederacja na 9,41%, Lewica na 7,06%, a PSL na 2,35%. Jeśli porównać te wyniki z wyborami w 2019 roku, najwięcej traci PiS (ponad 7 p.p.), w następnej kolejności PSL ( ponad 4 p.p.), później Lewica (ponad 2 p.p.) i na końcu KO (1 p.p.). Jedyną partią, która zyskuje, byłaby Konfederacja (wzrost o 2 p.p.). Z oczywistych względów zestawienie nie obejmuje partii Szymona Hołowni.

Należy pamiętać, że to obraz wyborców, którzy poszli na wybory 13 czerwca. Dla części z nich te wybory mogły nie być tak ważne i interesujące, jak np. wybory parlamentarne. Jest to jednak ciekawy wgląd w stan elektoratów i ich mobilizacji wyborczej. Zaskakuje niski wynik Polski2050 w mieście. Na bazie ogólnopolskich wyników sondaży poparcie dla Polski2050 powinno wynosić około 10 p.p. więcej. Mogą być dwa powody tej sytuacji: albo wyborcy Szymona Hołowni nie zmobilizowali się, by pomóc Konradowi Fiołkowi i przez to zostali w domach (nie przekonała ich twarda argumentacja o pierwszym kroku do pokonania PiS), albo wyborcy Szymona Hołowni deklarują udział w wyborach wyłącznie w sondażach przedwyborczych, a są mniej aktywni, gdy faktycznie dochodzi do wyborów. Na pewno jest to sygnał ostrzegawczy dla Szymona Hołowni. Sam Konrad Fijołek w dużej mierze zawdzięcza  wyborcom Koalicji Obywatelskiej swój sukces już w I turze.

W naszym sondażu telefonicznym w połowie kwietnia Polska2050 mogła liczyć na 30% poparcia w mieście, a Koalicja Obywatelska na 17%. W tym samym sondażu Konrad Fijołek mógł liczyć na 57% poparcia, czyli prawie dokładnie tyle, ile dostał w wyborach. Na pewno będziemy analizować dokładnie wyniki partyjne w tym mieście i odpowiadali na pytanie, z czego wynika większa w przypadku KO i mniejsza w przypadku Polska2050 mobilizacja w dniu wyborów. 

Ciekawie wygląda sprawa z podziałem na wiek. Wśród młodych (18-29) wyborców z Rzeszowa najbardziej popularną partią jest Konfederacja (26,16%), następnie KO, Polska2050 i Lewica. Bardzo słaby wynik odnotowuje w tej grupie PiS (3,48%). Wśród czterdziestolatków największym poparciem cieszy się KO (27,2%), a na kolejnym miejscu Polska2050. Spójrzmy jeszcze na najstarszych (70+) – tutaj największe poparcie zdobywa Prawo i Sprawiedliwość (46,9%), a drugie w kolejności KO (25%).

Bardzo ciekawie wyglądają przepływy pomiędzy wyborcami partii w 2019 roku i obecnie. Wśród dawnych wyborców Koalicji Obywatelskiej 57,7% deklaruje jej ponowne poparcie. Jedna czwarta z nich zagłosowałaby natomiast na partię Szymona Hołowni. Znaczące (choć dużo mniejsze) przepływy można zaobserwować też w kierunku Lewicy i PSL. W Prawie i Sprawiedliwości ponad 83% pozostaje przy swoim poprzednim wyborze. 4.4% wyborców poparłoby jednak tym razem Konfederację. Tylko 1,76% zmieniło swoje preferencje z PiS na Polskę2050. W przypadku Lewicy natomiast 45% ponownie zagłosowałoby na ten komitet wyborczy. Ponad 21% wolałoby natomiast poprzeć Polskę 2050, a 13% – KO.

Sprawdziliśmy też, na kogo dziś chcą głosować wyborcy, którzy w 2 turze ostatnich wyborów prezydenckich poparli Rafała Trzaskowskiego i Andrzeja Dudę. W szczególności wyborcy Rafała Trzaskowskiego, których w skali całego kraju było 10 milionów, są ciekawym źródłem informacji o sytuacji na opozycji. Jego ówcześni wyborcy w 43% poparliby KO, a w 25,9% – Polskę2050. 9,6% z nich poparłoby Lewicę, 3,7% PSL, a 3,35% Konfederację. W przypadku Andrzeja Dudy sytuacja jest bardziej jednoznaczna. Prawie 73% jego wyborców poparłoby PiS. Znacząca część (10,45%) poparłaby jednak Konfederację.

Exit poll w Rzeszowie to ogrom danych i wniosków, jakie mamy po tych wyborach. W szczególności, że pierwszy raz od roku mamy realne dane wśród realnych wyborców, a nie jedynie dane sondażowe. Jest to wyjątkowo istotne, ponieważ niektóre wyniki są zaskakujące. Będziemy się nimi z Wami dzielić w najbliższych tygodniach.