W analizie Dwie Polski, którą opublikowaliśmy dwa lata temu, zastanawialiśmy się jak bardzo od siebie różnią się polityczne rzeczywistości w większych miastach i w powiatach ziemskich. Czy podział ten jest cały czas obecny?
Podział na powiaty grodzkie i ziemskie
Tak, jak pisaliśmy w artykule “Dwie Polski”, Polskę należy podzielić na dwie części i wtedy dopiero można poznać polityczne procesy zachodzące w naszym kraju.
Pierwsza – 66 powiatów grodzkich (tzw. miasta na prawach powiatów), czyli 66 największych miast w Polsce, takich jak Warszawa, Wrocław, Kraków, ale też tych mniejszych, które odgrywają dużą rolę w regionach, w których mieszka 9 320 943 zarejestrowanych wyborców.
Druga – tzw. Polska powiatowa składająca się z 314 powiatów ziemskich. W jej skład wchodzą wszystkie mniejsze miasta i wsie, które zamieszkałe są przez 19 575 143 uprawnionych osób do głosowania.


Pomimo tego, że stosunek wyborców w powiatach ziemskich do wyborców z powiatów grodzkich cały czas jest zbliżony do stosunku 2:1, to z każdymi wyborami, powiaty ziemskie zwiększają swoją przewagę, tym samym ich znaczenie w strukturze wyborców rośnie.

Mieszkańcy dużych miast ruszyli do urn wyborczych
W poprzedniej analizie zestawiliśmy ze sobą tylko wyniki Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej, dziś analizujemy także wyniki Trzeciej Drogi oraz Nowej Lewicy, ponieważ dopiero to w pełni ukaże aktualną rzeczywistość polityczną.

W analizie „Dwie Polski” opisywaliśmy udział osób głosujących z powiatów ziemskich. Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych tendencja ta wyglądała inaczej. Frekwencja wśród mieszkańców powiatów ziemskich wyniosła 71,93%, a wśród mieszkańców dużych miast – 78,44%. Frekwencja dla całej Polski wyniosła zaś 74,38%, tym samym w Polsce powiatowej wypadła ona gorzej o 2,45 p.p.
Nie da się nie zauważyć też ogólnego wzrostu osób, które zdecydowało się zagłosować – dotychczasowy rekord ustanowili mieszkańcy powiatów grodzkich w wyborach prezydenckich w 2020 r., a frekwencja wśród nich wyniosła 68% i to oni mogli pochwalić się wyższą frekwencją w każdych wyborach, począwszy od wyborów parlamentarnych w 2011 roku.
Dlaczego struktura wyborców jest tak ważna? Im więcej wyborców reprezentujących powiaty grodzkie i ziemskie, tym mają oni większy wpływ na ostateczny wynik wyborów. Wpłyną, więc przede wszystkim na politykę, która będzie prowadzona przez kolejny rząd i na środki, które miejscowości będą mogły uzyskać na swój rozwój, a było to widoczne w polityce prowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich latach.
W wyborach parlamentarnych w 2011 r. różnica we frekwencji między mieszkańcami powiatów grodzkich, a ziemskich wynosiła prawie 10 p.p., a w wyborach parlamentarnych w 2019 r. – 6,32 p.p. I turze wyborów prezydenckich w 2020 roku różnica we frekwencji wyniosła 5,5 p.p. na rzecz powiatów grodzkich. W październiku 2023 r. znów się zwiększyła do 6,53 p.p. jednak tym razem na rzecz dużych miast.
Stałe poparcie Prawa i Sprawiedliwości w powiatach ziemskich
W ciągu 8 lat, od 2011 do 2019 PiS zdecydowanie zwiększyła liczbę zdobytych głosów w powiatach ziemskich. W głosowaniu w 2023 roku ich liczba wyniosła 5 608 105, a więc zmalała o ponad 635 tys. głosów. Równocześnie wzrosła za to liczba wyborców Koalicji Obywatelskiej z 3 176 465 do 3 592 486, czyli o ok. 416 tys. głosów.
Szymon Hołownia oraz Władysław Kosiniak-Kamysz w wyborach prezydenckich otrzymali o ponad 22 tys. głosów mniej niż Trzecia Droga w 2023 roku, a najbardziej od ostatnich wyborów prezydenckich poprawił się wynik Nowej Lewicy. Partia ta w 2020 r. otrzymała 224,5 tys. głosów w powiatach ziemskich, a w październikowych wyborach zagłosowało na partię Włodzimierza Czarzastego 954 690 osób. To wzrost aż o 730 tys. głosów w ciągu trzech lat.

Poparcie dla KO w powiatach ziemskich spadło z 34% w 2011 roku do 22% w wyborach parlamentarnych w 2019 roku. W wyborach prezydenckich w 2020 roku wzrosło do 25%. W październikowych wyborach odsetek osób głosujących na partię Donalda Tuska wzrósł o 1 p.p. Równocześnie, co miało dużo większe znaczenie dla wyników wyborów, było to, że poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości spadło o prawie 9 p.p. Ostatni raz, tak niskie poparcie w Polsce powiatowej Prawo i Sprawiedliwość uzyskało w wyborach prezydenckich w 2015 r. Trzecia Droga zdobyła 14,77% głosów mieszkańców Polski powiatowej, co było bardzo zbliżonym wynikiem do tego, jaki Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz uzyskali w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Nowa Lewica zgromadziła 6,92% głosów w powiatach ziemskich. Mimo że jest to najniższy wynik spośród wszystkich ugrupowań, to bardziej istotne jest zestawienie z wynikiem, jaki Robert Biedroń uzyskał w wyborach prezydenckich, ponieważ wynik ten wzrósł o ponad 5 p.p. Jednocześnie widać tendencję, że mieszkańcy powiatów ziemskich rzadziej głosują na kandydata Lewicy w wyborach prezydenckich, co było bardzo widoczne w 2015 roku – w wyborach na prezydenta Polski, reprezentant tego ugrupowania otrzymał 2,37% głosów w Polsce powiatowej, a w wyborach parlamentarnych partia ta cieszyła się w nich poparciem na poziomie 6,79%.

Mobilizacja elektoratu KO w powiatach grodzkich
W dotychczasowych wyborach Prawo i Sprawiedliwość potrafiło zidentyfikować swój elektorat i przyciągnąć ich do lokali wyborczych w dniu wyborów. Tym razem było inaczej – to Koalicja Obywatelska przekonała o prawie 189 tys. wyborców z największych miast więcej, niż to zrobiła w 2019 r.

Poparcie dla Platformy Obywatelskiej w ciągu ostatnich lat zdecydowanie wzrosło, w 2019 r. wynosiło 36,63% a w 2023 r. – 38,40% czym zbliżyło się do wyniku Rafała Trzaskowskiego z wyborów prezydenckich w 2020 roku, kiedy to otrzymał poparcie 39,86% mieszkańców powiatów grodzkich i był bardzo blisko tego, aby zwyciężyć w wyborach prezydenckich.
Na Prawo i Sprawiedliwość w powiatach grodzkich zagłosowało ponad 200 tys. wyborców mniej niż na Andrzeja Dudę w 2020 roku, co przełożyło się na poparcie niższe o 6,14 p.p. W wyborach parlamentarnych na to ugrupowanie zagłosowało 33,79% mieszkańców dużych miast, co było wynikiem wyższym o prawie 7 p.p. niż Prawo i Sprawiedliwość uzyskało w ostatnich wyborach parlamentarnych.
Trzecia Droga, podobnie jak Prawo i Sprawiedliwość, nie polepszyło swojego wyniku, biorąc pod uwagę wynik z wyborów prezydenckich w 2020 roku. Kandydaci Polski 2050 oraz PSL uzyskali podczas tego głosowania prawie 1 090 000 głosów, a Trzecia Droga uzyskała w październiku 2023 roku o 81 500 głosów mniej, tym samym uzyskując poparcie o ponad 1 p.p. niższe.

W przypadku Nowej Lewicy w powiatach grodzkich widać podobną tendencję, co w powiatach ziemskich. Partia ta uzyskuje dużo większe poparcie w wyborach parlamentarnych (2023 r. – 6,92%, 2019 r. – 10,31%, 2015 r. – 6,79% ) niż w prezydenckich (2020 r. – 1,78%, 2015 r. – 2,37%). Mimo że liczba głosów oddanych na partię w ciągu 4 lat zwiększył się o ponad 628 tys. głosów, to względem wyborów parlamentarnych w 2019 roku był to wynik niższy o ponad 230 tys. głosów.
Odzyskanie poparcia w miastach miało duże znaczenie dla wyniku Koalicji Obywatelskiej, ale nie można nie docenić znaczenia, jakie miało przekonanie części Polski powiatowej na postawienie na partię Donalda Tuska. Te dwa aspekty przeważyły na tym, że pomimo zwycięstwa w wyborach Prawo i Sprawiedliwość po wielu latach, musiało oddać władzę.