Z najnowszego sondażu IBSP przeprowadzonego dla StanPolityki.pl dowiadujemy się, jak pandemia wpływa na postrzeganie rynku pracy. Czy obawiamy się utraty zatrudnienia? Czy boimy się, że przez epidemię zostaniemy bez środków do życia?
Ponad połowa Polaków nie odczuwa lęku dotyczącego możliwej utraty pracy z powodu koronawirusa, przeciwnego zdania jest co piąty badany.
Kobiety i 40-latkowie obawiają się utraty pracy przez COVID-19
Sondaż IBSP pokazuje jednak, że to kobiety — choć nieznacznie — częściej obawiają się utraty pracy (24% do 59%) od mężczyzn (19% do 60%). Jest to pewnie spowodowane tym, że każdy kryzys i większe bezrobocie w historii w pierwszej kolejności dotyka właśnie kobiet.
Dzięki badaniu dostrzegamy również różnice pomiędzy poszczególnymi grupami wiekowymi. O utratę miejsc pracy najczęściej obawiają się Polacy w wieku od 40 do 49 lat (30% do 51%). Najrzadziej z kolei robią to osoby w przedziale 70 i więcej lat (12% do 74%) co jest naturalne, bo zdecydowana większość z nich to dzisiejsi emeryci. Drugą po 40-latkach grupą obawiającą się o utratę pracy są osoby w przedziale 18-29 lat (27% do 54%). Młodzi ludzie najczęściej pracują na niestabilnych umowach, często też w zamkniętych obecnie barach i restauracjach.
Podium zamyka grupa Polaków w wieku 50-59 lat (22% do 54%). Obawę o utratę pracy rzadziej mają osoby w wieku od 30 do 39 lat (19% do 60%). Najrzadziej zaraz po 70-latkach lęk przed straceniem miejsca pracy wyraża grupa 60-69 lat (13% do 72%).
Czy obawia się Pan(i) utraty pracy przez epidemię koronawirusa? (18-29 lat)
Czy obawia się Pan(i) utraty pracy przez epidemię koronawirusa? (40-49 lat)
Najczęściej o utratę pracy martwią się wyborcy PSL. Najrzadziej wyborcy PiS
Jak w każdym sondażu IBSP i tutaj znajdziemy informacje o tym, jak odpowiadały poszczególne grupy Polaków, które sympatyzują z różnymi ugrupowaniami politycznymi. Z sondażu wynika jasno, że utraty pracy najbardziej obawiają się wyborcy PSL (33% do 59%), a zaraz za nimi elektorat Polski 2050 Szymona Hołowni (27% do 57%). Na trzecim miejscu plasują się natomiast zwolennicy Konfederacji (25% do 56%), zamykając podium.
Rzadziej o lęku przed utratą pracy mówią z kolei wyborcy Koalicji Obywatelskiej (19% do 58%), a także Lewicy (18% do 57%). To jednak elektorat Prawa i Sprawiedliwości zdecydowanie najrzadziej uważa, iż może stracić pracę przez pandemię koronawirusa (14% do 71%).
Obawa o utratę pracy a poglądy
Analizując sondaż IBSP z perspektywy poglądów respondentów utraty pracy najbardziej obawiają się osoby o poglądach raczej lewicowych, a także centrowych (każdorazowo 23%).
Z kolei grupą Polaków, wśród których obawy o utratę pracy są najmniejsze są osoby deklarujące się jako raczej prawicowe (67,6%), a także zdecydowanie lewicowe (67,4%).
Obawy przed utratą pracy przez koronawirusa najczęstsze na wsi
W zależności od wielkości miejscowości, w której mieszkają ankietowani, udzielali oni różnych odpowiedzi na pytanie. Grupą, wśród której najczęściej występuje obawa o utratę miejsca pracy to mieszkańcy wsi (26% do 56%). Tuż za nimi znajdują się Polacy mieszkający w miastach do 20 tys. mieszkańców (22% do 55%). Obawy te słabną już przy miastach od 20 do 100 tys. mieszkańców (18% do 61%) i w miejscowościach zamieszkiwanych przez 100-500 tys. osób (18% do 67%). Najrzadziej o utratę pracy martwią się Polacy mieszkający w miastach powyżej 500 tys. ludzi (16% do 62%).

Tak małą grupę, która obawia się utraty pracy w związku z koronawirusem, można tłumaczyć ciągłym bardzo dobrym stanem rynku pracy. Mimo ciągłego lockdownu oraz spadku PKB pierwszy raz po 89. roku optymizm po stronie Polaków jest duży. Zapewne przekonani są oni o tym, że obecne problemy są chwilowe, a ich pracodawcy nie planują zwolnień. Na tym tle wyróżniają się osoby młode, które najczęściej traciły pracę, będąc zatrudnionymi na umowach o dzieło i pracując w branżach, które najmocniej ucierpiały przez epidemię (restauracje, bary, siłownie czy hotele). Ciekawa jest też zależność opinii od partii, na którą głosują ankietowani. Obecny rząd bardzo mocno postawił na przekaz o dobrym stanie gospodarki i jak widać, wyborcy PiS wierzą temu przekazowi.
Kamila Gaweł
Ekspert ds. Zmian Społecznych