Z których produktów Polacy chcą rezygnować?
Czy Polacy planują oszczędzać w związku z coraz wyższą inflacją? Z jakich produktów i usług zrezygnują? A jakie ukryte podwyżki są w stanie zaakceptować? Na wszystkie te pytania znajdziecie odpowiedź w najnowszym raporcie Instytutu Badań Zmian Społecznych przygotowany dla ZmianySpoleczne.pl oraz Money.pl.
Konsument w kryzysie cz. I
Produkty i usługi, z których zamierzają zrezygnować Polacy
Na potrzeby badania zapytaliśmy ankietowanych „Z których produktów i usług zamierza Pan(i) zrezygnować w związku z rosnącymi kosztami życia i wysoką inflacją?”. Najwięcej ankietowanych przyznało, że zamierza zrezygnować z wyjść do restauracji – 48,88%. 39,12% badanych wskazało rozrywkę, jako wydatek, jaki będzie musiało ograniczyć w najbliższym czasie, a 38,81% przeznaczy mniej pieniędzy na kulturę. Mniej na ubrania i odzież będzie wydawać 30,65% respondentów, a podobną decyzję w sprawie kupna nowej elektroniki podjęło 28,31% badanych. Z wizyt u fryzjera i kosmetyczki zrezygnuje 28,21% ankietowanych, a zakup kosmetyków i chemii będzie ograniczana wśród 18,64% badanych. Do oszczędzania na podstawowych wydatkach: transporcie, energii czy artykułach spożywczych przyznało się kolejno 16,03%, 15,72% oraz 14,51% respondentów. Tylko 34,21% badanych uznało, że nie planuje niczego zmieniać w kwestii wydawanych na produkty i usługi pieniędzy.
A jak się to zmienia, gdy spojrzymy na najstarszą oraz najmłodszą grupę wiekową? Ponad ¼ osób będących w wieku 18-29 lat nie zamierza zmieniać swoich nawyków zakupowych. Wśród pozostałych przedstawicieli tej grupy wiekowej, najwięcej z nich zrezygnuje z wyjść do restauracji (43,03%) oraz rozrywki (34,17%). Siedemdziesięciolatkowie są zaś grupą, która w największej mierze nie będzie niczego zmieniać. Przedstawiciele najstarszej grupy wiekowej, podobnie jak osoby w wieku 18-29 lat, najczęściej zrezygnują z wydatków na wyjścia do restauracji oraz na rozrywkę (kolejno 28,24% oraz 27,31%)
Ponad 41% zwolenników PiSu nie zamierza oszczędzać na żadnych produktach oraz usługach, jest to najwyższy odsetek wskazań tej odpowiedzi, wśród wszystkich wyborców partii politycznych. Odmienne zdanie deklaruje elektorat Polski 2050, ponieważ tylko dla 11,43% elektoratu partii Szymona Hołowni nic się nie zmieni w kwestii wydatków. Wśród wyborców wszystkich partii dominuje opinia, że najczęściej będą oszczędzać na wyjściach do restauracji, a także na wydatkach związanych z kulturą i rozrywką. Na artykuły spożywcze mniej niż dotychczas wydadzą przede wszystkim wyborcy Lewicy (26,61%).
Rezygnacja z usług subskrypcyjnych
Kolejnym pytaniem, które zostało zadane ankietowanych, dotyczyło tego, czy w celach oszczędzania będą rezygnować z usług subskrypcyjnych. 57,19% ankietowanych nie będzie szukać oszczędności w ich ograniczaniu, ponieważ z nich nie korzysta. Wśród reszty, ponad ⅖ nie zamierza ich ograniczać, a największy odsetek (11,24%) z tych, którzy będą szukać w nich oszczędności, przestanie subskrybować serwisy z dostępem do filmów, a ponad 8% przestanie korzystać z płatnych serwisów z muzyką oraz tygodnikami. Najmniej osób ograniczy portale z płatnym dostępem do prasy codziennej – 7,01%, do programów biurowych – 4,77% oraz do serwisów z książkami 4,55%.
Jeśli spojrzymy na płeć, to zauważymy, że kobiety rzadziej od mężczyzn korzystają z usług subskrypcyjnych (kolejno 50,46% i 45,11%). To one są mniej skłonne do ich ograniczania, ponieważ odpowiedź “Nie zamierzam zrezygnować z subskrypcji” zadeklarowało 32,86% kobiet i 38,19% mężczyzn. Panowie oraz panie najchętniej zrezygnują z dostępu do serwisów filmowych. U kobiet na drugim miejscu znalazły się serwisy muzyczne, a u mężczyzn dostęp do tygodników.
Elektorat PiSu charakteryzuje się największym odsetkiem osób, które nie korzystają z żadnych usług subskrypcyjnych – 61,07%. Wyborcy Lewicy są za to największą grupą (42,60%), która nie zamierza szukać oszczędności w ich ograniczaniu. Zakończenie subskrypcji serwisów filmowych jako najczęstszy sposób szukania oszczędności było deklarowane przez największą część elektoratów, jedynie wyborcy Lewicy przyznali się, że to przez zaprzestanie opłacania dostępu do tygodników znajdzie sposób na największe zaoszczędzenie pieniędzy.
Jakiego rodzaju podwyżki cen są akceptowane przez Polaków?
Badani zostali również zapytani o to „Jakiego rodzaju ukryte podwyżki cen jest Pan(i) w stanie zaakceptować w obecnej sytuacji?” Ponad 70% nie akceptuje takiego rozwiązania. 27% ankietowanych dopuszcza sytuację, w której będą dłużej czekać na produkt, ale dostaną go z niezmienionej cenie. ¼ respondentów zgodziłoby się na zobowiązania do stałych zakupów, gdyby to gwarantowało stałą cenę. Prawie 12% badanych akceptowałoby zmniejszenie ilości towaru, a 2,48% wolało dostać gorszą jakość produktu, aby zachować niezmienioną cenę.
Pięćdziesięciolatkowie to grupa, która jest najbardziej negatywnie nastawiona do podwyżek cen, prawie 65% z nich niezaakceptowało by takiej zmiany. Inne nastawienie mają osoby będące w wieku 30-39 lat, które mają najbardziej liberalne podejście do ukrytych podwyżek. 30,93% z nich mogłoby się zgodzić na dłuższy czas oczekiwania, przy pozostawieniu aktualnej ceny, a rozwiązania to dopuszczałoby tylko 16,31% osób będących w przedziale wiekowym 50-59 lat. Gorsza jakość produktów byłaby zaakceptowana tylko przez 2,84% młodszych i 3,48% starszych respondentów.
Ponad 50% głosujących na wszystkie partie nie zgodziliby się na ukryte podwyżki, jednak największy sprzeciw wobec takiego rozwiązania jest wśród osób głosujących na Konfederację – 70,94%. Elektoraty poszczególnych partii są również zgodne co do tego, że mogłyby zaakceptować dłuższy czas oczekiwania na produkt. Najmniejszy entuzjazm wśród wyborców wszystkich partii budzi rozwiązanie, w którym dopuszczono by do pogorszenia jakości, aby pozostawić tę samą cenę.